Delphine Rozdział 3 – Kiedyś ludzie częściej otrzymywali listy, teraz sytuacja na świecie nie pozwala na to.

Minęło już kilkanaście miesięcy odkąd Delphine wysłała listy do Inkwizycji i Weisshaupt. Dalej nikt nie odpisywał, ale też nikt nie wysłał za nimi swoich szpiegów i morderców. Bała się tego, białowłosy elf zagroził śmiercią jedynemu potencjalnemu sprzymierzeńcowi. Wiedziała, że on tak nie uważa. Nie ufał Inkwizycji ponieważ na czele stała magiczka. Od paru dni Fenris nie pojawiał się w jej sypialni, pomyślała, że zrozumiał iż tak nie uwolni się od swoich żali i smutków. Trzeba zacząć żyć dalej. Elfka kilka razy tłumaczyła mu, że to nie jest najlepszy pomysł by mieli romans, elf natomiast chciał zachować ich stosunki po prostu czysto fizycznie, dla przyjemności nie uczuć. To trochę zabolało elfkę, ale co mogła się spodziewać. […]

Deplhine Rozdział 2 – Nie każdy znosi prawdę. Prawda bywa bolesna.

– Delphine, podejdź tu. – Powiedział Ivahal, jeden z głównodowodzących operacjami. Delphine posłusznie podeszła do stołu, przy którym znajdowała się siostra Ivahala – Emahi oraz Fenris. – Po co ona nam tu? – Burknęła krótko ścięta elfka o włosach koloru słomy. Wysoki, łysy Ivahal zganił młodszą siostrę. Delphine zasłoniła włosami twarz, kątem oka obserwowała Fenrisa, czy patrzy na nią. Unikał wzroku. Była zła, powinna powstrzymać go, oraz siebie, ale tak bardzo pragnęła go. Popatrzyła na mapę, która znajdowała się na stole. Łysy elf wskazał palcem na jeden punkt. Wiedziała gdzie to jest i kto tam mieszka. – To niebezpieczne, wiecie o tym? – Skomentowała. Wszyscy milczeli. W końcu Fenris spojrzał na nią z wyraźną złością. […]

Delphine Rozdział 1 – Utrata jest bolesna, ale twoje czyny w trakcie takiego bólu mogą prowadzić do czyjejś śmierci.

Był oparty o ścianę, w ciemnym pomieszczeniu. Naprzeciw stał mały stolik i dwa krzesła. Nastoliku butelka najlepszego wina jakie miał. Pomieszczenie śmierdziało wilgocią i piwem. Nieopodal znajdował się bar i wiecznie były w nim zamieszki. Kilka razy sam wplątał się w bujkę za samo spojrzenie krzywo na maga. Lecz on nienawidził magów. To oni zniszczyli mu życie. Kiedy poznał ukochaną, przekonał się, że nie każdy mag jest zły. Lecz od kilku miesięcy niepisała. Nie było śladu po niej, choć starał się nawiązać kontakt z każdym ze starej ekipy, nawet Andersem. Do pomieszczenia zapukał ktoś i wcisnął między szparę do drzwi list. – Leto. – Usłyszał zza drzwi. -To do ciebie. – Ile razy mam ci […]